• BABSKIE SPRAWY

    Nie cierpię Walentynek!

    Nie jestem ckliwa, sentymentalna i romantyczna. Nie będę więc w swoje opinii obiektywna. Miłość nigdy nie kojarzyła się u mnie z czekoladkami, kwiatami i przesłanym kartkami. Nigdy nie lubiłam płomiennych wyzwań i całej tej otoczki. Nigdy od nikogo tego nie wymagałam. Choć nie ukrywam, dostawałam kiedyś walentynkowe prezenty. I było mi z tego powodu nawet całkiem miło…   Teraz mój mąż również robi mi w tym dniu niespodzianki. Wolę, jednak gdy niespodziewanie przyniesie mi moje ulubione czasopismo, pamięta o tym, żeby kupić mi sok, który lubię, czy po prostu okryje mnie kocem, gdy padnę na ryjka przed TV. To są gesty dużo ważniejsze niż pudełko czekoladek czy czerwony wiecheć. Cieszę…

  • DZIECKO

    Macierzyństwo w trzech odsłonach

    O relacji kobiety i dzieci można pisać elaboraty. Każda z nas ma inne na tę kwestię spojrzenie. I nijak nie wytłumaczy pozostałym, myślącym inaczej, o co jej chodzi. Oczywiście, gdy spotkasz tak samo myślącą duszę od ręki wasze fale myślowe zsynchronizują się. Będziecie odbierały każdy gest dziecka tak samo. Każdy ból będzie waszym wspólnym bólem. Wystarczy jednak, że perspektywa waszych wyobrażeń będzie różna, a już tak łatwo się nie dogadacie.  Kilka tygodni temu, jedna z moich koleżanek urodziła zdrowego, ślicznego chłopaka. Zgodnie z tradycją postanowiliśmy dać jej z tej okazji prezent. Dodatkowo, że my takie kreatywne bestie są, postanowiliśmy napisać wierszyk. Nic by może z tego nie było takiego, gdyby…

  • BABSKIE SPRAWY

    Kobiece must have

    Zdarzyło mi się ostatnio być kilka razy na wieczorach panieńskich. Co może i dziwne, bo raczej z panną nie mam nic wspólnego. I wiek się nie zgadza, i status na Facebooku też mówi co innego. Ale skoro zostałam zaproszona odmówić nie wypadało i z przyjemnością wybrałam się na tak zacną imprezę. O fenomenie babskich wieczorów jeszcze kiedyś napiszę osobny tekst. Dziś jednak chce się skupić na czymś innym. Z czasów, w których ja wychodziłam za mąż, a było to hohoho lat temu, pamiętam, królową prezentów na Wieczór Panieński była bielizna na noc poślubną — biała oczywiście. Do tego jeszcze kilka dodatków do ślubu. Wiecie, o co chodzi? Coś nowego, coś starego,…

  • DZIECKO

    Gimba mówi jak jest, czyli takie 2 na 10

    Czy zastanawiałaś się kiedyś nad Gimbą? Ja nie bardzo. Nade mną też nikt się nie zastanawiał. Nikt nie liczył się z moim zdaniem, Czasami tylko do komórki pod schodami przychodziła ciocia, żeby dać mi obiad. A tak mogłam spokojnie być sobie sama ze swoimi myślami. Nikt mnie nie słuchał, nikt mnie nie kochał. Aż pewnego razu przyleciała sowa…    No dobrze to wcale nie ta opowieść. Nie mam na imię Harry i nawet zacną szlamą nie jestem. Zwykły mugol. Zresztą Harry nie chodził do gimbazium. Tfu, tfu! Jednak dobrze, że jeszcze czytasz, bo chciałabym ci powiedzieć, że z tą gimba to jedna jest coś nie tak. Serio! Zawsze wydawało mi…