• BABSKIE SPRAWY

    Instagram – 4 inspirujące profile

    Czasami bywają dni, kiedy nawet scrollować Facebooka się nie chce. Chandra czy coś. Nic nie poradzisz, trzeba przetrwać, przeczekać. Wtedy właśnie, w czasie całkowitej niemocy i beznadziei zdarza mi się trafić na prawdziwe perełki z Instagrama. Działają na mnie twórczo i pobudzająco i jest to najlepsza terapia na zły dzień. Mogłabym o nich długo… Jest ich na prawdę sporo. Ostatnia grono moich motywatorów powiększyło się. I dlatego z przyjemnością się nimi podzielę. Dokładnie czterema. Resztę zostawię na zaś. 😉  

  • BABSKIE SPRAWY

    Nie cierpię Walentynek!

    Nie jestem ckliwa, sentymentalna i romantyczna. Nie będę więc w swoje opinii obiektywna. Miłość nigdy nie kojarzyła się u mnie z czekoladkami, kwiatami i przesłanym kartkami. Nigdy nie lubiłam płomiennych wyzwań i całej tej otoczki. Nigdy od nikogo tego nie wymagałam. Choć nie ukrywam, dostawałam kiedyś walentynkowe prezenty. I było mi z tego powodu nawet całkiem miło… Teraz mój mąż również robi mi w tym dniu niespodzianki. Wolę, jednak gdy niespodziewanie przyniesie mi moje ulubione czasopismo, pamięta o tym, żeby kupić mi sok, który lubię, czy po prostu okryje mnie kocem, gdy padnę na ryjka przed TV. To są gesty dużo ważniejsze niż pudełko czekoladek czy czerwony wiecheć. Cieszę się,…

  • DZIECKO

    Macierzyństwo w trzech odsłonach

    O relacji kobiety i dzieci można pisać elaboraty. Każda z nas ma inne na tę kwestię spojrzenie. I nijak nie wytłumaczy pozostałym, myślącym inaczej, o co jej chodzi. Oczywiście, gdy spotkasz tak samo myślącą duszę od ręki wasze fale myślowe zsynchronizują się. Będziecie odbierały każdy gest dziecka tak samo. Każdy ból będzie waszym wspólnym bólem. Wystarczy jednak, że perspektywa waszych wyobrażeń będzie różna, a już tak łatwo się nie dogadacie.  Kilka tygodni temu, jedna z moich koleżanek urodziła zdrowego, ślicznego chłopaka. Zgodnie z tradycją postanowiliśmy dać jej z tej okazji prezent. Dodatkowo, że my takie kreatywne bestie są, postanowiliśmy napisać wierszyk. Nic by może z tego nie było takiego, gdyby…

  • BABSKIE SPRAWY

    Kobiece must have

    Zdarzyło mi się ostatnio być kilka razy na wieczorach panieńskich. Co może i dziwne, bo raczej z panną nie mam nic wspólnego. I wiek się nie zgadza, i status na Facebooku też mówi co innego. Ale skoro zostałam zaproszona odmówić nie wypadało i z przyjemnością wybrałam się na tak zacną imprezę. O fenomenie babskich wieczorów jeszcze kiedyś napiszę osobny tekst. Dziś jednak chce się skupić na czymś innym. Z czasów, w których ja wychodziłam za mąż, a było to hohoho lat temu, pamiętam, królową prezentów na Wieczór Panieński była bielizna na noc poślubną — biała oczywiście. Do tego jeszcze kilka dodatków do ślubu. Wiecie, o co chodzi? Coś nowego, coś starego,…