• PODRÓŻE,  POLSKA

    Góra Żar – Beskid Mały

    Codziennie patrzę na tę górę z dołu. Jest jedną z najbliższych mi gór właśnie poprzez położenie geograficzne. I nomen omen jest to miejsca najrzadziej przez nas wybierane. Jakby fakt, że jest tak blisko powodował, że jest nie warte uwagi. A przecież tak nie jest… Skoro już byliśmy w parku linowym (tu możesz zobaczyć mini-relację z parku) i wszystko tak strasznie szybko się skończyło (a przynajmniej nam się tak wydawało) postanowiliśmy zdobyć szczyt i wyjść na Żar. Żar to nie wielka góra (761m n.p.m.) w Beskidzie Małym, która ma jednak bardzo ciekawy jeden element. Otóż na jej szczycie znajduje się zbiornik elektrowni szczytowo-pompowej. Z tego, co wiem (możecie mnie poprawić) takich…

  • KSIĄŻKI,  PODRÓŻE

    Droga na szlak muszli – Camino de Santiago

    To będzie krótki wpis o tym, jak pewna muszla cały czas uwiera mnie w dupę i nie pozwala mi usiedzieć na miejscu. O tym, że zanim wejdę na właściwy szlak, jest jeszcze całkiem spora droga na szlak. Moja traw już kilkanaście lat, a zaczęła się od od szkoły i mistrza lepienia słów od Paulo Coelho oraz „Pielgrzyma”. Na początku drogi na szlak Nie bardzo pamiętam moment, w którym postanowiłam odbyć drogę życia. Musiała to być podstawówka, bo to najstarsze wspomnienie wiąże się z drogą do szkoły. W moich, dawnych czasach do szkoły chodziłam pieszo. Nie było to strasznie daleko, choć dziś 1,5 km wydaje się karkołomnym dystansem dla małych nóżek, codziennie…

  • PODRÓŻE,  POLSKA

    Na szlaku głupoty – czyli chowaj się kto może

    Zbliżają się wakacje, ale jeszcze wcześniej przed nami długi weekend czerwcowy. Polacy ruszą w swoje ulubione kierunki wypoczynku. Morze, jeziora, góry staną się na powrót mrowiskami, o ile pogoda dopisze. Nie będę odstawać od grupy. Mam zamiar zrobić dokładnie to samo, czyli spakować plecak i z domu. Gdzie? Gdzie mnie oczy poniosą. Choć mam kilka pomysłów na czerwcówkę, to jeszcze dokładnie nie wiem, ale może spotkamy się gdzieś na szlaku. Oj czerwcówka nie brzmi to tak samo dobrze, jak majówka. Raczej, jak groźna choroba zakaźna. No więc mam kilka pomysłów na długi weekend czerwcowy, możesz o tym przeczytać TUTAJ. Jednak zanim ruszysz w drogę zapoznaj się z moim subiektywnym antyporadnikiem zachowań…

  • PODRÓŻE,  POLSKA

    Gdzie się podziały całe wsie?

    Z perspektywy osoby mieszkającej w mocno zaludnionym regionie kraju Bieszczady wydają się być wyludnione. Wioseczki rozsiane są sporadycznie i nie rzadko stanowią kilka domów na krzyż. Wygląda to niesamowicie. Taka przestrzeń, taka wolność. U nas tego nie ma. U nas jest ścisk i sąsiad spokojnie może zobaczyć co masz na obiad bez wychodzenia z domu. Jednak jest coś co nie pozwala spokojnie przejechać przez bieszczadzką krainę. Poczucie, że czegoś brakuje, że czegoś nie ma. Widzisz sad, studnię i nie ma ludzi. Gdzie oni są? Gdzie się podziały całe wsie?

  • PODRÓŻE,  POLSKA

    Wycieczka na Tarnicę – najwyższy szczyt Bieszczad

    Długi weekend powitaliśmy deszczem, podtopieniami i brzydką pogodą. Ależ chciało się nam jechać w Bieszczady. Perspektywa była przeurocza. No ale cóż. Wzięliśmy zimowe kurtki, koce i parasole, dołożyliśmy optymizm i dużo planszówek i ruszyliśmy. W planach mieliśmy zaporę nad Soliną oraz tę drugą w Myczkowcach, lepsze poznanie tamtych terenów, ich historii i kultury oraz gwóźdź wyjazdu, czyli wycieczka na Tarnicę – najwyższy szczyt Bieszczad.