• PODRÓŻE,  POLSKA

    Na szlaku głupoty – czyli chowaj się kto może

    Zbliżają się wakacje, ale jeszcze wcześniej przed nami długi weekend czerwcowy. Polacy ruszą w swoje ulubione kierunki wypoczynku. Morze, jeziora, góry staną się na powrót mrowiskami, o ile pogoda dopisze. Nie będę odstawać od grupy. Mam zamiar zrobić dokładnie to samo, czyli spakować plecak i z domu. Gdzie? Gdzie mnie oczy poniosą. Choć mam kilka pomysłów na czerwcówkę, to jeszcze dokładnie nie wiem, ale może spotkamy się gdzieś na szlaku. Oj czerwcówka nie brzmi to tak samo dobrze, jak majówka. Raczej, jak groźna choroba zakaźna. No więc mam kilka pomysłów na długi weekend czerwcowy, możesz o tym przeczytać TUTAJ. Jednak zanim ruszysz w drogę zapoznaj się z moim subiektywnym antyporadnikiem zachowań…

  • PODRÓŻE,  POLSKA

    Gdzie się podziały całe wsie?

    Z perspektywy osoby mieszkającej w mocno zaludnionym regionie kraju Bieszczady wydają się być wyludnione. Wioseczki rozsiane są sporadycznie i nie rzadko stanowią kilka domów na krzyż. Wygląda to niesamowicie. Taka przestrzeń, taka wolność. U nas tego nie ma. U nas jest ścisk i sąsiad spokojnie może zobaczyć co masz na obiad bez wychodzenia z domu. Jednak jest coś co nie pozwala spokojnie przejechać przez bieszczadzką krainę. Poczucie, że czegoś brakuje, że czegoś nie ma. Widzisz sad, studnię i nie ma ludzi. Gdzie oni są? Gdzie się podziały całe wsie?

  • PODRÓŻE,  POLSKA

    Wycieczka na Tarnicę – najwyższy szczyt Bieszczad

    Długi weekend powitaliśmy deszczem, podtopieniami i brzydką pogodą. Ależ chciało się nam jechać w Bieszczady. Perspektywa była przeurocza. No ale cóż. Wzięliśmy zimowe kurtki, koce i parasole, dołożyliśmy optymizm i dużo planszówek i ruszyliśmy. W planach mieliśmy zaporę nad Soliną oraz tę drugą w Myczkowcach, lepsze poznanie tamtych terenów, ich historii i kultury oraz gwóźdź wyjazdu, czyli wycieczka na Tarnicę – najwyższy szczyt Bieszczad.

  • FOTOGRAFIA,  PODRÓŻE,  POLSKA

    Wycieczka na Kasprowy Wierch w zdjęciach

    Wiosna przywitała nas ciepłem i piękną pogodą. Więc my przywitaliśmy ją w górskim stylu. Piękne widoki, ośnieżone szczyty, a do tego słońce, które aż prosił się o szaleństwo opalania na śniegu! Niektórzy dali się skusić. Wycieczka na Kasprowy Wierch dała nas w kość tłumami spragnionymi krokusów, jednak dla tych widoków warto było przedzierać się przez dziki tłum.