• ŻYCIE JAK W MADRYCIE

    W czasie deszczu dzieci się nudzą

    Jadę właśnie do domu. Jesień zaczęła się na całego! Jest koszmarnie brzydka pogoda. Niby deszcz, ale taki od niechcenia…  Mżawka. Nawet tego słowa nie lubię. Czuję, że niebo pluje mi w twarz, nawet nie udając porządnego deszczu. A jednak jadę i jestem szczęśliwa. Zaraz znajdę się pod ciepłym kocykiem, w przytulnym domu. Zrobię sobie herbatkę z prądem i aromatycznymi przyprawami. Leczniczo, na chore gardełko. Do tego kilka łyżek miodu i może nie dopadnie mnie jesienne przesilenie. Jadę i słucham cudownej piosenki, która zawsze, nawet w taką pogodę, przenosić w odległe klimaty lata i podróży. I tak jadąc sobie, pomyślałam, że się z wami tym podzielę. Moją playlistą gorących przebojów. Takich,…

  • ŻYCIE JAK W MADRYCIE

    Wstać skoro świt

    Gdy przychodzi wiosna mam ochotę wstawać skoro świt! Wszystko podpowiada mi, że już czas zacząć nowy dzień. W ziemie było inaczej. Ciepły kocyk i herbatka stanowiły sens mojego życia. Teraz pełna petarda. To nic, że położyłam się spać po północy. To nic, że czeka mnie mega ciężki dzień. Mój organizm wie tylko jedno, wstawaj! To trochę jak z dziećmi mojego szwagra (czy brat mojego męża to szwagier?). Otwarcie oczów jako system kontroli. Otwieram jest ciemno – śpię dalej. Otwieram jest jasno – trzeba wstawać. Why? ¿Por qué? Perché? Warum? Nie będę udawać. Nie zawsze tak było. Kiedyś jedynym problemem po przebudzeniu był dylemat czy zjeść śniadanie czy poczekać pół godziny…

  • ŻYCIE JAK W MADRYCIE

    Analogicznie czy cyfrowo, czyli jak żyć w tym świecie?

    Zawsze zastanawiał mnie spór pomiędzy zwolennikami formy analogicznej, a tymi, którzy kochają digital. Jak żyć? Analogicznie czy cyfrowo? Po co ta cała kłótnia i udowadnianie sobie nawzajem, kto ma rację, kto jest lepszy i kto lepiej na czymś wychodzi. Czy nie można po prostu uznać, że obie formy mają plusy i minusy? Czy zawsze będziemy skazani na sztuczne podziały tych, którzy lubią białe i tych, którzy lubią czarne? Pierwszy krok nad przepaścią Zawsze zaczyna się od pierwszego zdania. Moim zdaniem… Uważam, że… Wszyscy mówią, że… I można tak dalej. Potem następuje tyrada oskarżeń o to, że druga strona jest taka i owaka a na koniec wychodzi, że moja prawda jest…

  • ŻYCIE JAK W MADRYCIE

    Zawsze chciałam mieszkać w chacie Muminków

    Kojarzycie bajkę o dziwnych stworkach, które mieszkały w wysokim, okrągłym domku, w dolinie i na całą zimę zapadały w sen? Muminki. Dla jednych trauma, dla innych nudna, z którą musieli żyć (innych bajek nie było), dla jeszcze innych kultowa bajka. Dla mnie ani to, ani to. Gdy pojawiła się w telewizji, byłam na nią już za duża. Oglądałam ją jednak z młodszymi domownikami. Wtedy właśnie zrozumiała, że zawsze chciałam mieszkać w chacie Muminków.