• ŻYCIE JAK W MADRYCIE

    Wracam do żywych

    Nawet już nie wiem, jak dawno mnie tu nie było. Nie liczę. Nie chcę. Życie toczy się swoim tempem i swoimi przystankami. Trochę jak pociąg Bielsko-Kraków. Myślisz, że to enigmatyczne porównanie? To wyobraź sobie wczesnym, zimowy poranek. Tak wczesny, że nawet słońce ociągało się z pobudką. Na stacji K. pociąg był opóźniony tylko o pół godziny. Tylko, choć przejechał raptem 25 km. Pociąg rusza. Senny rytm szyn szybko nas usypia. Przesiadka jest dopiero w Kalwarii. Można spać. Nagle szarpnięcie. I stop. Nic się nie dzieje. 10 min, 30 min, godzina. Ludzie wychodzą z pociągu na zmrożoną łąkę, wracają. Nikt nic nie wie. Gdzie pociąg utknął, na ile, czy coś się…

  • PODRÓŻE,  POLSKA

    Cerkiew św. Mikołaja w Smolniku

    Podróże kształcą, zwłaszcza te, które nie trzymają się utartych szlaków, które pozwalają nam nie tylko okryć miejsca, ale i siebie. Zderzenie z prawdziwością zywkłego życia może się okazać doświadczeniem niezwykłym. Nie trzeba jechać daleko, przekraczać zwrotników i równików. Czasami wystarczny kilka kilometrów, by znaleźć się w całkiem innej rzeczywistkości. 

  • Magdalena Abakanowicz we Wrocławiu
    COOLTURA

    Magdalena Abakanowicz we Wrocławiu

    Z pracami Magdaleny Abakanowicz po raz pierwszy spotkałam się w czerwcu ubiegłego roku, gdy odwiedziłam Tate Modern Gallery w Londynie. Słabo jak na fakt, że to jednak z najbardziej znanych na świecie polskich artystek współczesnych. Dlatego ucieszył mnie fakt, od największy zbiór jej prac wzbogacił się o kolejne 14 dzieł! Uprzedzam, jeszcze tam nie byłam i jeszcze naocznie nie widziałam. Liczę jednak, że jeszcze w tym roku tę nadrobię zaległość. Inwestycja w sztukę! Cieszę się natomiast z tego, że ktoś zechciał wydać pieniądze na prace Abakanowicz. Dlaczego? Bo to polska sztuka współczesna, a to już kaprys prawie, wydawać na coś takiego pieniądze. Taki mały sarkazm. Jednak doskonale pamiętam, kiedy po zobaczyłam…